Hej! :) Dziś jest kolejny z tych dni, kiedy kompletnie nie mam pomysłu na siebie:
Miałam iść pobiegać - jest za zimno
Miałam uszykować coś zdrowego i pysznego do jedzenia - nie mam składników
Miałam się uczyć - zabrakło zeszytów
I tak mogłabym wymieniać w nieskończoność...
A więc sama autodestrukcja.
Czyli nic się nie zmieniło.
A miało.
O nie, nie, nienienie. Muszę jak najszybciej w z i ą ć s i ę w g a r ś ć.Otóż w związku z moimi dziewiętnastymi urodzinami, które nadchodzą pełną parą, postanowiłam zmienić parę rzeczy w moim życiu. Przede wszystkim za priorytet obrałam sobie cel na przyszłoroczne wakacje: chcę schudnąć i to konkretnie, około 15 kilogramów. Muszę wrócić do mojej poprzedniej sylwetki. Później przyjdzie czas na mięśnie itd. Następnie postanowiłam wyśmienicie zdać maturę i tym samym dostać się na wymarzone studia dziennikarskie, a więc tu stawiam kolejne postanowienie: intensywna nauka języka polskiego, niemieckiego, WOSu i, oczywiście, mojej ulubionej matematyki<3. Poza tym, dochodzą jeszcze inne drobne postanowienia, takie jak: całkowite rzucenie papierosów, napisanie mojej powieści i całkowita rezygnacja z niezdrowego jedzenia i biernego trybu życia.Nie we wszystkich postanowieniach będzie mi łatwo wytrwać. Na pewno będzie ciężko z rannym wstawaniem tylko po to aby pobiegać oraz z powstrzymaniem się przed zjedzeniem słodyczy czy chipsów. Co do nauki to powinno mi pójść całkiem sprawnie, ponieważ odkąd pamiętam, zawsze uwielbiałam się uczyć, tylko po prostu nie zawsze był na to odpowiedni czas. :')
Teraz przedstawię Wam moje metody na naukę:
JĘZYKI OBCE:
- fiszki
- aplikacja Memrise
Memrise to niewielka, ale za to bardzo rozbudowana i przydatna aplikacja do nauki słownictwa, ale i nie tylko. Dzięki zastosowaniu kilku istotnych metod przyswajania wiedzy, umożliwia znacznie szybsze zapamiętywanie słówek w języku obcym. Znajdziemy tu także elementy rywalizacji.
JĘZYK POLSKI:
Przede wszystkim preferuje czytać lektury.
Poza tym polecam Vademecum z zadaniami - "Teraz Matura 2016"
MATEMATYKA:
Polecam Matemaksa. Gość jest naprawdę świetny. Dzięki niemu zdałam niejeden egzamin.
Znajdziecie go pod adresem: https://www.youtube.com/user/matemaks
Notkę zakończę na opisaniu filmu, który ostatnio miałam okazję obejrzeć.
Niedaleka przyszłość. Wskutek przemian klimatycznych Ziemia jest systematycznie niszczona przez suszę i głód. Głównym priorytetem stojącej przed obliczem zagłady ludzkości staje się wyprodukowanie wystarczającej ilości pożywienia. Tymczasem były pilot NASA zajmujący się obecnie farmą, Cooper (Matthew McConaughey), wpada na trop dziwnej anomalii grawitacyjnej. Przypadkowo odnajduje tajny ośrodek badawczy, w którym pracuje grupa naukowców pod kierownictwem profesora Branda (Michael Caine). Ich plan zakłada wykorzystanie wytworzonego w okolicach Saturna tunelu czasoprzestrzennego umożliwiającego podróże międzygalaktyczne i znalezienie świata mogącego posłużyć ocalałym ludziom za drugi dom. Cooper otrzymuje propozycję uczestniczenia w ekspedycji jako pilot statku Endurance. Oprócz niego w operacji ma wziąć udział córka profesora Branda, Amelia (Anne Hathaway), oraz dwaj inni naukowcy, Doyle (Wes Bentley) i Romilly (David Gyasi). Mimo perspektywy wieloletniej rozłąki z ukochanymi dziećmi Cooper zgadza się i wyrusza w najważniejszy lot kosmiczny w dziejach ludzkości.
Mnie osobiście film nie powalił. Jednak bardzo podobała mi się scena ukazująca tunel czasoprzestrzenny ukryty w pokoju Amelii. Pomyślałam wtedy, że ja też bardzo bym chciała przenieść się w czasie, zwłaszcza do przeszłości... Jest parę takich momentów, które chciałabym przeżyć jeszcze raz. Parę błędów, które chciałabym naprawić. Niestety, takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach.
~ Autodestrukcyjna Dziewczynka.


