Hej kochani. :) Szczerze mówiąc, jestem bardzo słaba w blogowaniu. Nie wiem nawet jak zmienić ten banalny szablon na jakiś ładniejszy i bardziej ambitny. Coś jest nie tak z kodem HTML i szablon nie chce się zmienić, a więc na razie pozostanie wciąż ten sam. Będę zmieniać je pewnie tylko wciąż w kółko: z dynamicznego na prosty i z prostego na dynamiczny. -.- Niestety, moi kochani, tak na razie będzie to wyglądać. Cóż...
~ DOBRZE, ŻE CHOCIAŻ PISAĆ NIE ZAPOMNIAŁAM...
Dzisiejszy wieczór jest jednym z tych specyficznych. Odpalam moją ulubioną nutkę Coldplay - Fix You i zagłębiam się w rozmyślaniach... Refleksyjna melodia wywołuje u mnie typowo jesienny stan - odczuwam melancholie długiej wrześniowej nocy i wcale nie śpieszy mi się do coraz krótszego wrześniowego dnia. Lubię takie wieczory. Są magiczne. :) Kiedy siadam, widzę kartkę (nie ważne czy prawdziwą, namacalną czy taką elektroniczną), czuję się szczęśliwa. Wiem, że moje myśli są wolne i mogę dać im prawdziwy polot. Na przykład teraz, gdy piszę wiersz. Wiem, że mogę być w stu procentach autentyczna, mogę być sobą. Wiem, że mogę napisać dosłownie wszystko, co aktualnie leży mi na duszy...
Niepokój
Jest ze mną zawsze
Rano, wieczorem
Tak dobrze znam Cię
Twego widoku
Bo dziurki w nosie mam
Ach, mój niepokój
Jak ja Cię dobrze znam
Idziesz za mną
Gonisz mnie
Nie dajesz złapać tchu
I fontanną
Niecenzuralnych sypiesz słów
To moje myśli.
One są tu.
Nie opuszczają mnie na krok
Widzę Twój wzrok
On jest tuż za mną
Nie daje spać
Za oknem zmrok
Nawet tym lampom
Zniknął gdzieś blask
Czuję niepokój
Narastający
Boję się bać
Widzę Twój wzrok
On jest tuż za mną
Nie daje spać
Ach, niepokoju
Kiedy uwolnisz
Mnie z tej pułapki
Zostaw w spokoju
Na zawsze porzuć
Proszę Cię, zamilcz.
Ja już nie zniosę
Dłużej tych przekleństw
Twych marnych sztuczek
Tych męk, tych cierpień
Twoich nauczek
Ja już nie zniosę
Jak mnie poprawiasz
I każesz wracać
Ja już nie zniosę
Jak gdzieś po drodze
Wciąż się odwracam
Ach, niepokoju
Kiedy uwolnisz
Mnie z tej pułapki
Zostaw w spokoju
Na zawsze porzuć
Proszę Cię, zamilcz.
Za chwilę wraca do mnie mój ukochany.
Kończę więc notkę, szukając fajnego filmu na wieczór.
Dobranoc Moi Kochani.
~ Autodestrukcyjna Dziewczynka.
Brak komentarzy
Prześlij komentarz